Jolanta Kosowska
Dwóch przyjaciół, lekarzy, którym przyszło żyć i pracować w dwóch różnych krajach, spotyka się po latach w dramatycznych okolicznościach. Kiedyś łączyło ich wiele, a dzieliła miłość do tej samej kobiety...


Aktualności

Dlaczego bohaterowie moich książek ciągle podróżują?

Kiedy patrzę na swoje książki z perspektywy czasu, widzę coś bardzo wyraźnie - moi bohaterowie niemal zawsze są w drodze. Wyjeżdżają do Portugalii, Grecji, Włoch, Pragi albo na małe wyspy, gdzieś daleko od codzienności, którą próbują zostawić za sobą choćby na chwilę. I myślę, że nie dzieje się to przypadkiem.
Podróżowanie od dawna jest dla mnie czymś znacznie większym niż przemieszczaniem się z jednego miejsca do drugiego. Bardzo często mam wrażenie, że człowiek naprawdę zaczyna słyszeć siebie dopiero wtedy, kiedy na moment wyjdzie ze swojej codzienności. Kiedy zwolni. Kiedy przestanie żyć według dobrze znanego rytmu.
Najważniejsze podróże nie prowadzą przez mapę. Prowadzą przez nasze własne emocje.

Podróż jako początek zmiany

Moi bohaterowie zwykle nie wyjeżdżają dlatego, że wszystko w ich życiu jest dobrze. Wręcz przeciwnie. Bardzo często wyruszają w drogę kiedy coś się kończy albo rozpada. Po stracie, rozczarowaniu, trudnej relacji. W chwili, kiedy człowiek przestaje rozumieć własne życie i potrzebuje oddechu. To właśnie wtedy pojawia się droga. Nie jako sposób na ucieczkę od problemów, ale jako szansa na spojrzenie na siebie z innej perspektywy.

Myślę, że dlatego tak często wracam w swoich książkach do Portugalii, Grecji czy niewielkich włoskich miasteczek. Te miejsca mają w sobie ciszę, której coraz mniej we współczesnym świecie. Ocean, światło, małe uliczki i spokojniejsze tempo życia sprawiają, że bohaterowie zaczynają inaczej patrzeć na siebie i własne emocje.

Czy podróż w moich książkach jest ucieczką?

Bardzo często czytelnicy pytają mnie: „Czy podróż w pani książkach jest ucieczką?”
I chyba trochę tak, ale nie przed światem. Bardziej przed własnym zmęczeniem, hałasem, samotnością albo życiem, które przestało być prawdziwe. Moi bohaterowie jadą gdzieś daleko po to, żeby spróbować odzyskać siebie. Nie szukają nowych miejsc, szukają odpowiedzi na ważne pytania.
Czasami trzeba wyjechać bardzo daleko, żeby wrócić do siebie
To właśnie dlatego podróż staje się jednym z najważniejszych motywów w moich powieściach.

Portugalia, Grecja i miejsca, które zmieniają ludzi

Portugalia, Grecja i miejsca, które zmieniają ludzi.Może ma to również związek z moim własnym życiem. Przez lata mieszkałam pomiędzy różnymi miejscami, podróżowałam i obserwowałam ludzi, którzy próbowali odnaleźć się pomiędzy dwoma światami.

Emigracja bardzo zmienia człowieka. Uczy tęsknoty, ale też patrzenia na życie z innej perspektywy. I myślę, że ten sposób patrzenia bardzo wpłynął na moje pisanie. Są miejsca, które uruchamiają historię niemal natychmiast. Czasami wystarczy jedna uliczka w Porto, widok oceanu na Maderze albo wieczorne światło w Grecji i nagle pojawia się bohater, emocja albo pierwsze zdanie książki.

To właśnie dlatego Portugalia tak często wraca w mojej twórczości. Moi bohaterowie trafiają na Maderę, do Grecji, Pragi czy małych włoskich miasteczek, ponieważ niektóre miejsca mają niezwykłą zdolność wydobywania z ludzi tego, co najważniejsze. Miejsca w moich książkach nigdy nie są tylko tłem. Nigdy nie traktowałam miejsc wyłącznie jako dekoracji wydarzeń. W moich książkach przestrzeń współtworzy historię i żyje razem z bohaterami.

Portugalia jest melancholijna. Grecja daje światło i spokój. Praga ma w sobie nostalgię. Włochy niosą emocjonalność i pamięć.

Każde miejsce opowiada własną historię i pomaga bohaterom zrozumieć samych siebie. To właśnie dlatego wielu czytelników po przeczytaniu moich książek odwiedza później miejsca, które pojawiły się na kartach powieści. Chcą zobaczyć Porto, przejść się ulicami Pragi albo spojrzeć na ocean z klifów Madery. I bardzo często piszą do mnie później, że znaleźli tam dokładnie ten nastrój, który odnaleźli wcześniej w książce.
Przestrzeń również może być bohaterem opowieści.

Dlaczego moi bohaterowie ciągle są w drodze?

Myślę, że podróż bardzo dobrze pokazuje prawdę o człowieku. Kiedy wyjeżdżamy, zostawiamy w domu nasze codzienne role, obowiązki, przyzwyczajenia. Zostajemy trochę bardziej sami ze sobą. I właśnie wtedy wychodzą na powierzchnię emocje, które na co dzień próbujemy zagłuszyć.

Dlatego moi bohaterowie ciągle podróżują. Nie dlatego, że chcę pisać wyłącznie o pięknych miejscach, ale dlatego, że droga bardzo często staje się początkiem zmiany, a czasem nawet początkiem odnalezienia siebie na nowo.

Jeżeli interesuje Cię motyw podróży, odnajdywania siebie, chcesz poznać miejsca, które zmieniają życie, zajrzyj do moich książek:

• Cypryjskie meze
• Wróć do Triory
• Sobie pisani
• Wyspa luzu
• Déjà-vu
• Wielkie włoskie wakacje